O rynku

Miniony kwartał przejdzie do historii jako ten, w którym USA i Izrael rozpoczęły agresję na Iran. Zapewne w tym miejscu można napisać kilkadziesiąt stron o tym jakie porażki mają obie strony, jaki ma to wpływ i jaki będzie miało na gospodarkę światową. Na dzień dzisiejszy można jedynie stwierdzić, że sprawy nie układają się po myśli agresorów. Ma to przełożenie na rynek akcji i obligacji na całym świecie. Według nas istotnie rośnie ryzyko wzrostu inflacji w kolejnych kwartałach co ma olbrzymie znaczenie gospodarcze.

W naszej ocenie wojna na Bliskim Wchodzie jest testem dla rynku obligacji rządowych. Wojna powoduje spadek wartości fundamentalnej obligacji. Wymusza większe zadłużanie się i wydatki na zbrojenia oraz ewentualna recesja może obniżyć wpływy budżetowe. Rośnie ryzyko spadku cen tej klasy aktywów. Jeśli to się wydarzy, to będziemy oczekiwać interwencji banków centralnych poprzez zakupy na wielką skalę z wykorzystaniem „świeżo dodrukowanych” pieniędzy (precyzyjniej: wyemitowanych pieniędzy banku centralnego). W ten sposób kraje nadmiernie zadłużone będą ratować się przed utratą płynności. W naszej ocenie ryzyko to dotyczy większości krajów rozwiniętych, a na szczególną uwagę zasługuje Japonia, USA i Francja. Pośrednio taki „test rynku obligacji” uderzy też w rynek akcji. Na razie na rynku obligacji mamy małe spadki. Jednak jest to złamanie reguły, która zakłada ucieczkę do obligacji rządowych (niby bezpiecznych aktywów) w razie ryzyka wystąpienia kłopotów gospodarczych. Wydaje się, że dziś świat boryka się z łamigłówką pod tytułem „a gdzie uciec gdy emitenci instrumentów bezpiecznych są w kryzysie?”. Jeżeli dojdzie do dużej interwencji banków centralnych (emisja pieniądza) i jednocześnie wystąpią utrudnienia w światowej gospodarce (ograniczenie podaży dóbr ze względu na niedobory surowców, niesprawne łańcuchy dostaw) – to będziemy mieć środowisko do wzrostu, wspomnianej wyżej, inflacji. Prowadząc politykę inwestycyjną Funduszu musimy liczyć się także i z takim scenariuszem. Choć trzeba dodać, że działamy obecnie w mocno niestabilnym środowisku militarnym/gospodarczym i prognozowanie przyszłości jest wyjątkowo trudną sztuką.